0

Maraton Górski LEŚNIK – wiosna 2015

Leśnik to nowy cykl maratonów górskich odbywających się w Beskidach. Za nami pierwsze jego edycja – wiosna.

Na wstępie chciałbym zacząć od pogody (bieg odbywał się 11.04.2015). Nie wiem czy to sprawka samej nazwy, pory roku, czy zbiegu okoliczności, ale pogoda była iście wiosenna. Słoneczko grzało od samego rana i aż chciało się biegać – gdziekolwiek. Zamiast jednak zrobić standardowe sobotnie wybieganie, postanowiliśmy pobiegać wspólnie z innymi na dystansie maratonu. Nie ukrywam, że nie spodziewałem się tak „jakościowych” zawodników na starcie. Same znajome twarze z tych trudniejszych startów tego sezonu, w sumie jest to fakt pocieszający, bo wynika z tego tylko tyle, ze takich wariatów jak my jest więcej.

 

DSC_2410Nie spodziewałem się też, że trasa będzie aż tak trudna i wymagająca. Z początku (przez pierwsze 12km) wydawało się, że będzie sielanka, ale po pierwszy zbiegu po kolana w śniegu przestało być śmiesznie. Plus rwący strumyk, którego nie sposób było przeskoczyć o suchej nodze – buty przemokły całkowicie. Na 33km zdobywamy Klimczok i już naprawdę wszyscy myśleli, że został zbieg do końca, a jednak czekała niespodzianka. Ponowna, błotna wspinaczka na Cyberniok – taki układ trasy to chyba wizytówka organizatorów – jeśli myślisz, że jedziesz na przyjemne zawody to jesteś w błędzie, zostań w domu i włącz „Familiadę”.

 

Poza tym wszystkim bieg trzeba zaliczyć do bardzo udanych. Bez kontuzji,  bez wywrotek i innych przykrych niespodzianek. Był to super spędzony czasy i niezła alternatywa dla treningu. Na samym dole wpisu znajdziecie jeszcze parę zdjęć jakie udało nam się osobiście zrobić.

Link do aktywności na Stravie: https://www.strava.com/activities/283440418

 

Podsumowując…

Trasa jak na organizatorów Zamieci przystało – trudna i jednocześnie bardzo malownicza. Warunki pogodowe bardzo sprzyjające. Nie polecam biegaczom zaczynającym swoją przygodę z górskim bieganiem, ale to pewnie kwestia gustu. Bardzo dobrze przemyślane rozmieszczenie punktów odżywczych.  Wysokość wpisowego jak na bieg górski nie była zbyt wygórowana. Naszym zdaniem: opłacało się 🙂

 

Na koniec warto wspomnieć, że w tym roku czekają nas jeszcze 3 kolejne trasy:

Maraton Lato 21 czerwca
„w Beskidzie Małym w Rzykach i będzie to maraton nocny na dystansie nieco ponad 44 km i przewyższeniu 2571 m”

Maraton Jesień 26 września
„gdzie poziom trudności znowu wzrośnie bo oto na niecałych 42 km pokonacie prawie 2600 m w górę, w tym jedna górka prawie na 1500m n.p.m. zaliczając po drodze Rysiankę, Trzy Kopce i mijając Pilsko.”

Maraton Zima 18 Grudnia
„najtrudniejszy sprawdzian bo maraton ZIMA rozegra się na nieuczęszczanych szlakach pasma Baraniej Góry ! Dystans ponad 50 km i przewyższenie prawie 3500 m pozwoli Wam zakończyć sezon z przytupem i sprawdzić się w trudnych zimowych warunkach przemierzając m.in Skrzyczne i Malinowską Skałę.”

(treści z strony organizatora: http://maratongorski.pl/)

 

Na sam koniec nasze czasy i trochę zdjęć:

368A0437 Arkadiusz Kondas
05:25:16 (15 miejsce)
368A0468 Piotr Gaś
05:37:55 (26 miejsce)
Biegacz amator. Kilometrożerca. Uwielbia biegać z rana, w południe i wieczorem. Miłośnik ultra. Raz w tygodniu musi porządnie się sponiewierać, najlepiej w górach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *